środa, 18 stycznia 2012

To jest dom albo twarz

Wręczyłam dzieciom kartki oraz kredki i powiedziałam: To jest twarz, ale tak naprawdę to jest dom.
A może na odwrót? To jest dom, ale tak naprawdę to jest twarz.



Oczy to krzesła.


Usta to stół. Nos - szafa.


Kapelusik to szyld sklepowy.




Usta to dywan. Nos - kominek. Oczy - okna.



Wszyscy mieszkańcy miasteczka usiłują dostać się do wnętrza domu.
"Oni chcą wyruszyć w podróż tym domem i mieć przygodę. Ten dom ma kółka i może się poruszać."


Mieszkańcy szturmują drzwi (usta) i tunel (nos).


Nawet ufoludki starają się wedrzeć do środka.


Czy skok z latarni to dobry pomysł, aby ułatwić sobie drogę do domku?


Mieszkańcy są wszędzie...


Potrzebne:


I dopiero na koniec pokazałam dzieciom obraz, który był inspiracją do dzisiejszej zabawy. 
Salvador Dali Twarz Mae West, która może być używana jako surrealistyczne mieszkanie.


4 komentarze:

  1. normalnie słów mi brak... wspaniałe!
    (chociaż może dodam, że nogi wystające z nosa mnie powaliły;-)))

    OdpowiedzUsuń
  2. Mnie również zachwyca! A myślałam, że Miro nic nie pobije...a tu taka miła niespodzianka!

    OdpowiedzUsuń
  3. Jak tyko na to spojrzałam od razu przypomniała mi się pewna japońska zabawa , nie jest tak twórcza jak twoja , ale bardzo zabawna . A mianowicie rysuje się lub wycina kontur twarzy , osobno wycinamy wszystkie jej części a następnie prosimy o ułożenie ich na miejsce , ale uwaga --- z zamkniętymi oczami.
    Kupa śmiechu.

    OdpowiedzUsuń
  4. Z niecierpliwością czekam na każdy wpis ;-) Uwielbiam takie zabawy ;-) A Twoi chłopcy.... trzeba tylko przed nimi czoła chylić. Ta pomysłowość i zaangażowanie...
    Na pewno skorzystamy ;-)

    Grażko, wspaniale że jesteś, tworzysz i dzielisz się z nami tymi wszystkimi perełkami!!!!!!!

    Ewa

    OdpowiedzUsuń

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...